„Klaudusia zachorowała w 3 miesiącu życia . Zdiagnozowano u niej zespół chorób metabolicznych bliżej nieokreślonych . Po wykonaniu dodatkowych badań ustalono , że ma wadę układu moczowego w postaci odlewowej kamicy nerek .Tejże chorobie towarzyszy przewlekłe zakażenie układu moczowego po wykonaniu następnych badań ustalono ,że ma pęcherz neurogenny co jest związane dodatkowym co 3 godzinnym cewnikowaniem . Klaudusi nerki obie były dwu kronie operowane . Po każdym zabiegu były powikłania .Również układ nerwowy jest uszkodzony , ponieważ rozpoznano dziecięce porażenie mózgowe co za tym idzie wymaga stałej rehabilitacji .Klaudusia mimo że ma 6 i pół roku przebywa łącznie w szpitalach ponad 65 razy . Są pobyty które trwają nawet po 3 miesiące z małą przerwą . W ostatnim miesiącu po wykonaniu EEG wykryto padaczkę . U Klaudii stwierdzono upośledzenie umysłowe w stopniu głębokim . Najbliższych poznaje po głosie i zapachu .Wniosek jest jeden że ma uszkodzony wzrok . Na jednym ze zdjęć widoczne są kamienie po pierwszej operacji prawej nerki . Klaudia spędza także święta jak i urodziny w szpitalu .Bardzo prosimy o wszelką pomoc .” Rodzice Klaudii
——
Klaudia ma przed sobą całe życie. Jeśli jej nie pomożemy, spędzi je całe w ciemności, w szpitalach i w łóżku. Kiedy jej rówieśniczki idą do pierwszej komunii, Klaudia czeka na dotyk i kilka nowych zapachów, które wniosą do jej życia delikatny powiew normalności. Urodziła się zdrowa i przez 3 miesiące rozwijała się jak każda malutka dziewczynka. Potem przyszedł jeden cios, za nim kolejny i kilka następnych…
Kiedy rodzice Klaudii myśleli, że już nic gorszego się im nie przytrafi, los udowadniał im, jak bardzo się mylą. Najpierw dziewczynka przestała jeść, później zaczęła znikać w oczach. Lekarze ścigali się z czasem, bo u tak małego dziecka, każda godzina jest na wagę złota…
U Klaudii zdiagnozowano szereg wad wrodzonych, m.in. kamicę nerek i pęcherza moczowego, pęcherz neurogenny i opóźnienie w rozwoju fizyczno-psychicznym. Po wykonaniu dodatkowych badań ustalono, że dziewczynka ma poważną wadę układu moczowego w postaci odlewowej kamicy nerek. Tej chorobie towarzyszy przewlekłe zakażenie układu moczowego po wykonaniu następnych badań ustalono, że ma pęcherz neurogenny, co wymusza cewnikowanie – co 3 godziny. Klaudusi nerki były dwukrotnie operowane. Po każdym zabiegu były powikłania. Również układ nerwowy jest uszkodzony, ponieważ rozpoznano dziecięce porażenie mózgowe, co za tym idzie, wymaga stałej opieki niemal 24 godziny na dobę.
Tak duży zbiór wad diagnozuje się przeważnie u jednego dziecka na 4 mln nowo narodzonych. Klaudia została właśnie tym dzieckiem, u którego wszystkie możliwe wady połączyły się, czyniąc jej życie zbyt ciężkim, by zdołała je unieść na własnych nóżkach…
Gdyby Klaudia nie miała siły bawić się zabawkami, byłoby to dla niej wielkie cierpienie. W chwili kiedy przestała widzieć, kolorowe dziecięce zabawki przestały mieć znaczenie. Zaczęło się liczyć coś innego – głos i ciepły troskliwy dotyk matki. Tak dziewczynka może doświadczać tego, że obok niej wciąż ktoś jest, że życie cały czas trwa.
Termin kamicy nerkowej jest dobrze znany, ale u maleńkiego dziecka ta choroba sieje wyjątkowe spustoszenie. Kilka zapaści w dzieciństwie sprawiło, że mózg Klaudii został nieodwracalnie uszkodzony. Przegraliśmy walkę o zdrowie, ale nie wolno było odpuścić, kiedy walczyliśmy o życie – mówi mama dziewczynki. Pozostała piątka dzieci zostawała w domu, kiedy kolejny raz lądowali z najmłodszą córeczką w szpitalu.
Tam rozgrywał się prawdziwy dramat, bo życie Klaudii nieustannie było wystawiane na próbę. Każdy lekarz mówił, że jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Dziewczynka przeszłą już wiele bardzo ciężkich operacji i zabiegów usuwania kamieni, a mimo to nigdy nie można stracić czujności. Każda kolejna infekcja, przegapiony objaw, może doprowadzić do śmierci. Jak mówi jej mama, Klaudię trzeba kochać bardziej niż zdrowe dziecko, bo właśnie ta miłość to całe jej życie.
Trudno uwierzyć, że te piękne, ogromne oczy widzą tylko ciemność, że na tej ślicznej buzi być może nigdy nie pojawi się uśmiech, ale życie trwa i trzeba zrobić wszystko, by dla Klaudii nie było tylko zlepkiem różnych cerpień. Brakuje wszystkiego, bo sześcioro dzieci to ogromny wydatek, tym bardziej że brat Klaudii też jest dzieckiem niepełnosprawnym…
Jeśli zdołamy zebrać pieniądze, uda się dziewczynce kupić wózek, którym na wiosnę wyjedzie na dwór i będzie cieszyła te zmysły, które jej jeszcze zostały. Być może dzięki Wam, Klaudusia pierwszy raz poczuje na swojej skórze słońce. Jeśli kupimy jej specjalistyczne łóżko, noc będzie czasem dla kolorowych snów, bez bólu i odleżyn. Pionizator pozwoli dziewczynce stać, choćby kilka godzin w tygodniu sprawi, że jej organizm zacznie działać we właściwej sobie pozycji.
Na koniec rzecz najważniejsza, taka, której nie można zaniedbać – rehabilitacja. Jej brak jest jednoznaczny z wielkim bólem, bo zarówno nogi, jak i ręce dziecka są stworzone do tego, by się poruszać. W ostatnim miesiącu po wykonaniu EEG wykryto padaczkę, a my już boimy się kolejnego wyroku.
Mamy 6 dzieci i tylko jedno marzenie, chcemy, by nasza najmłodsza córeczka nie cierpiała, byśmy umieli jej ulżyć w bólu i wygrali walkę o jej życie. Błagamy Cię o pomoc dla naszego dziecka, dla którego nic nigdy nie będzie już zwyczajne… Błagamy Was o resztę życia naszej córeczki, bo chcemy jej dac jak najwięcej miłości, która jest treścią i podstawą jej życia.
——

„ZBIÓRKA DLA KLAUDII” otrzymała numer „2018/515/OR” nadany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Wpłaty prosimy kierować na indywidualny rachunek bankowy Klaudusi w Fundacji Pomocy Dzieciom Podaj Rękę Małemu Przyjacielowi o numerze:

04 2490 0005 0000 4600 2980 0403  (PLN)  Alior Bank

Wpłaty zagraniczne:
Kod SWIFT : BREX PL PW MUL
PL 11 1140 2017 0000 4912 0158 2824
(wpłaty i darowizny w EUR )
PL 09 1140 2017 0000 4012 0158 2816
( wpłaty i darowizny w USD )

WPŁAĆ